piesza.pl

Sierpnia 11 o wczesnej porze
Przyszło nam wejść na przyszowskie rozdroże
Tuż po mszy świętej, na plecach z wałówką
Ruszyłyśmy szybko za sama czołówką
(nie dogoniliby nas nawet drogówką)
Szłybyśmy tak na sama Annę
Lecz nasze siły były zbyt marne
Już na pierwszym postoju pod Sośnicowicami
Nasze stopy okryły się blazami
Jak tylko ksiądz Ryszard konferencje wygłosił
Nikt nas o przyspieszenie nie prosił
Szliśmy tak sobie wesoło dzień cały
A z nieba promienie słońca się lały
Gdy piąta godzina wybiła
Bojszowska ziemia sie pojawiła
Umycia sie były różne możliwości
Przy cmentarzu, do mieszkańców chodzić w gości
Lecz myśmy jak część inny sposób wybrały
umywalkę w warsztacie proboszcza do dyspozycji miały
Wieczorem na schodach wszyscy się zebrali
I z sms-ów księdza Damiana głośno sie śmiali
A później długo piosenki śpiewali
Następnie po trudach dnia spać przyszła pora
Na zimnej ziemi w kaplicy-to nasza dola!
Pobudka wczesna, później śniadanie
A po mszy znowu na Annę dreptanie
Przystanek pod Dębem był wyjątkowy
Tam Anie dopadł chrzest pielgrzymkowy
Podobnie jak inni mleczko wypiła
Później jej zimna woda głowę skropiła
Obłędem dużo i długo straszyli
Wszyscy szczęśliwie jednak go przeżyli
Jęzory do ziemi nam wisiały
Ale myśmy się nie poddawały
Z młodych piersi pieśni sie rwały
Które ciągle ducha nam dodawały
Zapomnieć również nie należy
Że w trasie było dużo pacierzy
Ostatnie metry na góre ciężkie były
Ale resztkami sił żeśmy ja zdobyły
W Domu Pielgrzyma duży pokój na nas czekał
Na to że koedukacyjny nikt nie narzekał
Czas nabożeństwami Franciszkanie nam zapełnili
Pogodą wcale sie nie martwili
Nawet w ulewie obchody nadal trwały
Pod koniec myśmy zdezerterowały
W niedziele dziadkowie K2 nas odwiedzili
I pysznymi ciastkami nas uraczyli
Nawet Marcela się nie spodziewała
Że droga powrotna godzinę trwała
Wiele miłych wspomnień mamy
Ale już was dłużej nie zanudzamy
Na pielgrzymce super było,
ale szybko sie skończyło.
Mamy takie małe plany,
że za rok znów sie spotkamy…

Z podziękowaniem za wieczory i ranki
Niżej podpisane trzy Gierałtowiczanki

Marcela Alina Ania